* * *

czekam na szczere ciepłe słowo kojące ból i tęsknotę za oddalonym o niemalże wieczność miarowym oddechem bijącego serca   – czy jeszcze mieszkam w twych myślach?

z mateusza

słońce chyliło się już ku zachodowi gdy Ty wciąż niestrudzony kazałeś do tłumów słuchałem Twoich słów z zaciekawieniem aż nastał wieczór wszyscy rozeszli się do swoich domów Ty Panie też odszedłeś zostałem sam proszę powróć…

* * *

czekam na szczere ciepłe słowo kojące ból i tęsknotę za oddalonym o niemalże wieczność miarowym oddechem bijącego serca   – czy jeszcze mieszkam w twych myślach?