dzień jedności narodowej

Sporo dziś w mediach na temat jutrzejszego święta w Rosji – Dnia Jedności Narodowej. Święto zostało wprowadzone jako zamiennik rocznicy rewolucji bolszewickiej z 1917 roku, obchodzonej 7 listopada. Cóż, ominęła mnie przyjemność świętowania go po raz pierwszy w 2005 roku razem z moimi wschodnimi przyjaciółmi, bowiem jeszcze przed ogłoszeniem owej uroczystości przez prezydenta Putina, już byłem w Polsce. Mogłem tylko poprzez media śledzić bieg wydarzeń. Nowe święto, zapewne jak każde inne jest dobrą okazją do zamanifestowania swojej niezależności. Może szczególnie w kraju na Wschodzie. Obserwatorzy mimo wszystko nie szczędzą komentarzy. Sporo mówi się o politycznym podtekście całej sprawy. Wypada przypomnieć, że 4 listopada to również rocznica uwolnienia się od polskich rządów na Kremlu w roku 1612 oraz zakończenia tzw. okresu wielkiej smuty (zamętu) jaka miała miejsce po śmierci Iwana Groźnego, na przełomie XVI i XVII stulecia. Przeglądając kalendarz historyczny naszych wschodnich sąsiadów zauważymy, że dzień 4 listopada jest również dniem, w którym Rosyjski Kościół Prawosławny obchodzi Święto Ikony Matki Boskiej Kazańskiej. Rosyjska Cerkiew uważa, że to właśnie dzięki wpływowi tego cudownego obrazu dokonało się wypędzenie Polaków z Kremla. Nie wiem czy Rosjanie obchody Dnia Jedności Narodowej specjalnie związali z wydarzeniami na Kremlu sprzed 400 lat, czy to po prostu zbieg wydarzeń historycznych? A może nowe rosyjskie święto jest ukłonem w stronę Moskiewskiego Patriarchatu, który usilnie od czasów pierestrojki dąży do odcięcia się od bolszewickiej historii swojego kraju? Biorąc pod uwagę wschodnie zamiłowanie do świętowania każdy pretekst wydaje się być dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.